266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
posłuszna we wszystkim Woli Bożej
PEREŁKA BŁ. MAŁGORZATY

Błogosławiona Małgorzato posłuszna we wszystkim woli Bożej...

Matka Małgorzata już od najmłodszych lat wzrastała ucząc się posłuszeństwa. Wcześnie osierocona znalazła się pod czułą i troskliwą opieką swej starszej przyrodniej siostry, z której nauk i wskazówek starała się korzystać i odwdzięczać posłuszeństwem oraz uległością. Źródłem jej duchowej mocy była głęboka wiara
i dziecięca miłość do Boga i Matki Najświętszej. Maryja była dla niej wzorem mężnego przezwyciężania przeciwności życia i radosnego pełnienia trudnej woli Bożej. Sama później wyznała, że po śmierci rodziców miała tylko Boga i Matkę Boską za szczególnych Opiekunów.
Całe jej życie wewnętrzne miało swój mocny i wyraźny kierunek duchowy,
a była nim niezwykła wierność woli Bożej i bezgraniczna ufność w Opatrzność Bożą. Codziennie modliła się, by tę wolę Bożą w stosunku do siebie samej jak i założonego Zgromadzenia, jak najpełniej poznać i wiernie realizować.
Kiedy w młodym wieku usłyszała Boże wezwanie do opuszczenia wszystkiego dla Królestwa Bożego z radością odpowiedziała na to zaproszenie wstępując na drogę ukazaną przez Św. Franciszka z Asyżu. W dwudziestym roku życia złożyła śluby w Trzecim Zakonie franciszkańskim. Do tego wydarzenia odwoływała się jako najważniejszego w jej życiu, ponieważ już wtedy oddała się całkowicie Bogu.
Od tego czasu jedynym jej pragnieniem było by tylko Bogu się podobać, wypełniając jak najwierniej Jego wolę. Wzięła na serio zachętę Jezusa by zerwać więzy z rodziną i miejscem pochodzenia, by wyrzec się wszystkiego i pójść za Nim.
Przełomowym wydarzeniem w jej życiu była pielgrzymka do Ziemi Świętej, gdzie blisko trzy lata służyła ubogim i chorym pielgrzymom oraz rozważając tajemnice z życia Chrystusa i Jego Bolesnej Matki. Tam poznała wyraźniej czego Bóg od nie żąda i złożyła przyrzeczenie, że poświęci swe życie całkowicie Bogu poprzez służbę najbardziej potrzebującym. W drodze powrotnej z Ziemi Świętej zatrzymała się
w Sanktuarium w Loretto, tam usłyszała wewnętrzny głos i otrzymała światło i zachętę w jaki sposób wypełnić poznaną u Grobu Chrystusa, lecz jakże dla niej trudną wolę Bożą.
Przylgnięcie do Boga i posłuszeństwo Jego woli dało jej stałość i męstwo
w realizacji oraz wytrwałość w każdym doświadczeniu. Jeden z teologów podczas analizy jej dokumentów napisał opinię, że „Zgodnie z Objawieniem Bożym we wszystkim szukała woli Bożej… a gdy ją znalazła umiała podjąć właściwe decyzje”. Zawsze liczyła na Boga i Jego pomoc i nigdy się nie zawiodła. Nie zniechęcała się trudnościami, lecz pragnąc i szukając we wszystkim spełnienia woli Bożej z pokojem ducha patrzyła w przyszłość, a powierzone jej siostry swym przykładem i słowem zachęcała do wiary w Opatrzność Bożą .
Kierując się pragnieniem wiernego wypełnienia woli Bożej i rozwoju Zgromadzenia podjęła trudną decyzję osiedlenia się w Galicji. Posłuszeństwo Bogu
i bezgraniczna ufność w Opatrzność zaowocowały prężnym rozwojem młodego wówczas Zgromadzenia.
Aktem dojrzałego, heroicznego posłuszeństwa Bogu była złożona za sugestią Ojca Honorata rezygnacja z pełnionej funkcji przełożonej generalnej i wyjazd do Nieszawy.
Ostatni odcinek jej drogi naznaczony był chorobą i cierpieniem. Chociaż bardzo cierpiała, nigdy nie słyszano skargi z jej ust. Tak potrafi dusza zjednoczona
w posłuszeństwie z Boskim Oblubieńcem. Tak umiała Matka Małgorzata.
Błogosławiona Matko Małgorzata posłuszna we wszystkim woli Bożej…… módl się za nami.
s.Magdalena Cwajda CMBB




w mocy Słowa.2

Na szóstym już spotkaniu WSPÓLNOTY BŁ. MATKI MAŁGORZATY naszym SŁOWEM Z MOCĄ była prorocka wizja z Księgi Ezechiela (Ez 47, 1-9.12).

Ezechiel to prorok na trudne czasy. To w jego czasach bowiem Izrael znalazł się w niewoli babilońskiej, Jerozolima upadła, a Świątynia została zburzona.
W tych trudnych czasach Ezechiel staje się prorokiem nadziei, przekazując zgnębionemu i upokorzonemu ludowi wizje chwalebnej przyszłości. Wśród nich znajdziemy między innymi obraz odnowionej Świątyni. Obraz ten można odczytywać w kontekście doczesnym (Świątynia z czasem rzeczywiście zostanie odbudowana), ważniejszy jednak jest jego sens eschatologiczny.

Świątynia w Izraelu była znakiem Przymierza Boga ze swoim ludem. Miejscem świętym, napełnionym Bożą obecnością i chwałą. W wizji Ezechiela spod progu Świątyni - ku wschodowi - wypływa woda. Woda życiodajna, rozlewająca się po powierzchni ziemi jako potężna rzeka, która swe jedyne źródło ma w Bogu. Na Bliskim Wschodzie, gdzie każda kropla wody jest cenna, jej obfitość jest znakiem Bożego błogosławieństwa.

Obraz, który kreśli prorok, przywodzi na myśl opis ogrodu Eden z drugiego rozdziału Księgi Rodzaju. To właśnie z rajskiego ogrodu - umiejscowionego, podobnie jak potok wypływający spod progu Świątyni, na wschodzie - biorą początek cztery rzeki, nawadniające cztery strony świata. To one nadają żyzność suchej dotąd ziemi, wydobywając z niej całe zamierzone przez Boga bogactwo i czyniąc ją płodną. Ponieważ ogród Eden to miejsce pierwotnej ludzkiej szczęśliwości, prorocki obraz daje nadzieję odnowienia na końcu czasów dotkniętego grzechem świata i powrotu człowieka do pełni przyjaźni z Bogiem oraz życia w Jego obecności.

W wizji Ezechiela czytamy, że woda wypływająca ze Świątyni ma moc „uzdrawiania” wód słonych, które odtąd nie szkodzą już żyjącym w nich stworzeniom. Ten obraz przywodzi z kolei na myśl zdarzenie opisanego w piętnastym rozdziale Księgi Wyjścia, gdy na samym początku wędrówki przez pustynię, spragnieni Izraelici napotykają jedynie gorzkie wody. Wobec szemrania ludu, Bóg nakazuje Mojżeszowi wrzucić do wody drewno, przez co wody stają się słodkie. Ojcowie Kościoła w owym drewnie widzieli zapowiedź Chrystusowego Krzyża.

Tą drogą dochodzimy do wydarzenia, które w szczególny sposób stało się wypełnieniem wizji Ezechiela. Wydarzeniem tym jest przebicie prawego boku ukrzyżowanego Jezusa. Ewangelista Jan podaje, iż z zadanej włócznią rany wypłynęły krew i woda. Woda, będąca - jak mówi już najstarsza Tradycja - znakiem chrztu, staje się źródłem nowego życia w Chrystusie. Woda żywa, która od dwóch tysięcy lat rozlewa się nieprzerwanym strumieniem po całej ziemi. Woda Bożej łaski, która czyni nasze duchowe życie płodnym i owocnym, która pozwala nam rozkwitać.

Jeżeli dodać do tego fakt, iż według Janowej Ewangelii ciało Jezusa zostało złożone w grobie znajdującym się w ogrodzie, odnajdziemy tu znowu nawiązanie do owego pierwszego ogrodu. W ogrodzie Eden człowiek wybrał śmierć zamiast życia. W dniu Zmartwychwstania to właśnie ogród staje się miejscem, w którym śmierć została pokonana, by każdy z nas mógł otrzymać nowe życie.

s.Urszula Dzielawska CMBB