Trwa tydzień modlitw o powołania. I choć życie zakonne nie jest towarem który trzeba reklamować tak jak żółty ser czy skarpetki, to jednak takie - nawet nie do końca poważne - spojrzenie na naszą codzienność od środka, może być dla kogoś pomocą w rozeznawaniu. Dlatego właśnie, oto poniżej lista 18 powodów - mniej lub bardziej przyziemnych - dla których podczas epidemii dobrze jest być we wspólnocie zakonnej. Nie jest ona sztucznym tworem na potrzeby sytuacji, ale są to raczej zebrane moje szczere przemyślenia z kilku ostatnich tygodni. Mam nadzieję, że zachęcą Was do wprowadzenia ich choć trochę w życie :)

1. Jezus Eucharystyczny jest obecny w zdecydowanej większości naszych domów, niektóre siostry przełożone (w zależności od diecezji) mają pozwolenie na otwieranie tabernakulum lub nawet wystawiania Pana Jezusa na ołtarz. W większych domach mamy do naszej dyspozycji kapelana, który codziennie sprawuje dla nas Eucharystię i udziela potrzebnych sakramentów, dlatego zamknięcie kościołów lub ograniczenie liczby wiernych nie dotyka nas aż tak bardzo.

2. Często w miejscach gdzie pracujemy (szpitale, ZOLe, DPSy) również znajdują się kaplice z Najświętszym Sakramentem.

3. Większość z nas jest zatrudniona w służbie zdrowia lub oświacie, więc nie musimy się zbytnio martwić o utratę miejsca pracy. W niektórych miejscach jesteśmy wręcz tymi, które oferują miejsca pracy w prowadzonych przez nas placówkach.

4. Poprzez zmiany miejsc posługi uczymy się, jak radzić sobie z brakiem stabilizacji i niepewnością jutra.

5. Formacja w posłuszeństwie uzdalnia nas do odnajdywania się w nowych sytuacjach, elastyczności i kreatywności.

6. Codziennie spędzany wspólnie czas – w pracy, modlitwie lub przy posiłkach – sprawia, że umiemy żyć razem w jednym domu, mimo dzielących nas różnic poglądów i charakterów.

7. Dzięki prostocie w ubiorze, jedzeniu, wystroju naszych domów nie potrzebujemy zbyt często jeździć na zakupy, a obecność we wspólnocie starszych sióstr oraz kucharek ułatwia przygotowywanie wielu rzeczy „domowym sposobem”.

8. Nie potrzebujemy chodzić do fryzjera ani kosmetyczki :)

9. Zazwyczaj (choć bywają wyjątki) nie mieszkamy w blokach, więc łatwiej nam o choćby kawałeczek zieleni, po którym możemy chodzić bez maseczek.

10. Mimo że zasadniczo żyjemy we wspólnocie, to jednak każda z nas formuje się do życia w samotności, uczymy się kochać milczenie jako przestrzeń rozmowy z Panem, dlatego ewentualna kwarantanna nie jest dla nas aż tak trudna. W gruncie rzeczy jest trochę podobna do rekolekcji, które odprawiamy przecież co roku.

11. W wielu przypadkach nie musimy szukać sposobu na to, jak pomagać w walce z coronavirusem, bo właściwie wystarczy, że kontynuujemy to, co robiłyśmy do tej pory, zwiększając jedyoczywiście środki ostrożności lub zmieniając nieco metody działania.

12. Utrzymując kontakt między wspólnotami w różnych częściach Polski i na całym świecie za pomocą telefonów czy Internetu, mamy szybszy dostęp do wielu informacji, łatwiej nam też ustalić, które z nich są prawdziwe, a które nie.

13. Dzięki temu, że nasze wspólnoty są wielopokoleniowe, siostrom starszym nie brakuje opieki, a młodsze mogą czerpać z życiowego doświadczenia starszych, które są dowodem na to, że zaufanie Bogu pozwala przetrwać sytuacje zupełnie tragiczne.

14. Spływające nieustannie prośby o modlitwę i pomoc sprowadzają nas na ziemię, wytrącając z pokusy lenistwa oraz motywują do działania.

15. Brak zobowiązań wobec męża czy dzieci sprawia, że jesteśmy bardziej dyspozycyjne i z większym zaangażowaniem możemy podejmować posługę wobec potrzebujących.

16. Noszenie ciemnego habitu i welonu w upalne lato uodparnia nas na wysokie temperatury, dlatego chodzenie w maseczce, fartuchu a nawet kombinezonie nie jest dla nas aż tak trudne.

17. Jeśli po wyjściu z domu zorientujemy się, że zapomniałyśmy zabrać ze sobą maseczki, w ostateczności możemy do zasłonięcia ust użyć welonu. [patrz: zdjęcie. Które dla jasności zostało zrobione rok temu :) ]

18. Podczas codziennego rozważania Słowa Pan Bóg ciągle na nowo przekonuje nas, że nie warto "bać się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą" ale zdecydowanie należy "bać się Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle." (Mt 10, 28)

Pokój i Dobro

Jeśli chcesz porozmawiać, zapytać, przeżyć rekolekcje, rozeznać swoje powołanie.... Możesz się z nami skontaktować

  • S. Łucja

    Tel. 516 896 270

  • S. Alberta

    Tel. 797 907 113

  • S. Augustiana

    tel. 732 956 629

NASZE1
mbb2 Small