"Iskierka może rozpalić płomień tak wielki, że ogarnąć trudno, a jedne słabe ludzkie dłonie zdolne są stworzyć dzieło cudne."

Wyobraź sobie, że masz 9 lat. Dwa lata temu straciłaś tatę, a teraz umiera Twoja mama. Czy tak może wyglądać początek świętości? Może.
Pomyśl o tym, co trudne w Twojej historii. Zobacz, że może to być miejsce Twojego spotkania z Wszechmogącym Bogiem. Każda rana uwrażliwia serce.
Łucja szuka dla siebie miejsca w Kościele. Czuje powołanie do życia zakonnego, ale nie ma możliwości podjęcia go - klasztory są zamykane, zgromadzenia rozwiązywane. Czy to moment by się poddać? Nie, to znaczy, że trzeba to zrobić inaczej: mając 20 lat zostaje tercjarką i składa śluby prywatne. Nikt jej nie pilnuje, nikt nie sprawdza, nie patrzy na ręce. Bierze odpowiedzialność za swoje życie, za swoje decyzje. Wie, że tym który ją prowadzi i rozlicza jest Bóg Ojciec. Właściwie mogłoby tak zostać już do końca - wybrała konkretny sposób życia. Przez kolejne 20 lat formuje się w duchu św. Franciszka. Dzień po dniu, sytuacja po sytuacji, krok po kroku dojrzewa w realizowaniu złożonych ślubów, dąży do doskonałej Miłości. W świecie, w którym Bóg jest "niezgodny z prawem" uparcie przy Nim trwa, będąc tym samym blisko tych "najmniejszych", o których to prawo się nie troszczy. Tak jak kropla drąży skałę, tak umacnia się przyjaźń z Bogiem, zażyłość, bliskość, serdeczne przywiązanie. Rosnie pragnienie by poznać Oblubieńca jeszcze bliżej, spotkać Go w Jego drzewach, w Jego kamieniach. Zobaczyć gdzie Słowo stało się Ciałem. Ziemia Święta! Dotknąć Jego codzienności tak, jak On nieustannie towarzyszył Łucji. Czterdziestoletnia kobieta i ponad 3000 km drogi. Na początek 600 km do portu w Odessie - ile dni mogła trwać taka podróż? Przecież jest rok 1870! Później statkiem przez Morze Czarne. Dalej Turcja lub Morze Egejskie. Pomysł szalony jak Miłość. Nowy świat, tysiące doświadczeń, a każde uparcie woła: Bóg chce mieć Cię bardziej! Potrzebuję Ciebie taką, jaką jesteś! Już dziś! Z tym głosem w sercu Łucja wchodzi na Golgotę. Ty też na pewno taką masz. Nie musi to być w Jerozolimie. Tu spotyka Matkę. Matkę Nadziei. Maryję, która przekonuje, że śmierć nie jest końcem, że dla każdego przewidziane jest zmartwychwstanie. Jaka to wspaniała wiadomość! Ale wciąż jeszcze tak wielu ludzi o tym nie wie! Przygnieceni ciężarem własnego życia, przybici niewolą, przemocą, głodem, biedą... Kto im powie, że jest Zmartwychwstanie? Kto ich przekona, że Bóg jest większy niż wszystko, co nas spotyka?

Łucja nigdy nie przestała pytać Boga o drogę. Po 50 latach życia jako córka Boga, jest gotowa, by zostać matką nowego zgromadzenia. Zmienia imię na Małgorzata. Od teraz jej powołanie stanie się inspiracją dla setek młodych, polskich kobiet, które będą widziały, że pięknie jest tak żyć! Że warto tak żyć! Że chcę tak żyć, żeby już odtąd nie bać się śmierci.

Pamiętaj, że także dla Ciebie Bóg przygotował szczególną historię, zupełnie wyjątkową. Pytaj Go o drogę! Nie zmarnuj życia kręcąc się w kółko!

Bez nazwy_900x1200.jpg

Pokój i Dobro

Jeśli chcesz porozmawiać, zapytać, przeżyć rekolekcje, rozeznać swoje powołanie.... Możesz się z nami skontaktować

  • S. Łucja

    Tel. 516 896 270

  • S. Alberta

    Tel. 797 907 113

  • S. Augustiana

    tel. 732 956 629

NASZE1
mbb2 Small