266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
 
Trzecia niedziela Adwentu wybrzmiewa wezwaniem do radości: "Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim" - wyśpiewujemy w psalmie. "Zawsze się radujcie" - słyszymy w drugim czytaniu z Listu do Tesaloniczan
Warto zatem zatrzymać się dziś nad obecnością radości w naszym życiu, w naszych rodzinach, wspólnotach, miejscach pracy i odpoczynku.
Doskonale widzimy ile dzisiejszy świat wkłada wysiłku i środków w poszukiwanie rozrywki. Ale im bardziej je mnoży, tym bardziej wydaje się smutny. Nawet najbardziej wyszukane zabawy, zdobycze techniki, wysoki komfort życia nie przynoszą człowiekowi tej radości, która mogłaby trwale zaspokoić jego pragnienia.
Dlaczego tak się dzieje? Gdzie zagubiliśmy sens i najgłębsze znaczenie radości? Dlaczego na świecie tyle smutku, rozpaczy, frustracji?
Z odpowiedzią przychodzi nam Słowo Boże :
"Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości..." Iz 61,10
Okazuje się, że człowiek zagubił cel życia...pomylił pojęcia...
Prawdziwa radość, o czym wie każdy chrześcijanin – ma swoje niezaprzeczalne i jedyne źródło w Bogu, Dawcy wszelkiego dobra. Ściśle wiąże się ona z miłością oraz z pojednaniem z Bogiem i ludźmi. Opiera się na wierze, nadziei i miłości. Nie jest więc krótkotrwałą emocją ani uczuciem, które zrodziło się pod wpływem wzruszających przeżyć. Jest duchowym darem Boga i decyzją człowieka, aby ten dar przyjąć i pielęgnować. Radość chrześcijańska to owoc zaproszenia Boga w nasze życie i ofiarowania Mu siebie z pełnym zaufaniem i z nadzieją, że Jego wola wobec każdego człowieka i całego świata wypełni się w nas i przez nas.
Bezsensowne jest zatem poszukiwanie radości tam, gdzie jej zwyczajnie nie ma, albo jest tak ulotna i krótkotrwała jak przysłowiowa bańka mydlana.
W kontekście III Niedzieli Adwentu należy dopowiedzieć, że źródłem radości ma być także odnowienie świadomości, że Bóg jest blisko nas, że jest z nami, przychodzi nieustannie w Słowie, Chlebie, drugim człowieku.
Za kilka dni spotkamy się z najbliższymi przy stole wigilijnym. Będziemy podsumowywali miniony rok i snuli plany na przyszłość....
Niech zatem ten czas będzie przepełniony radością, której źródłem jest nadzieja i bliskość Boga i Jego darów.

s. Sebastiana Wróblewska CMBB