266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
„Słowo Boga nie wraca bezowocnie, jeśli wpierw nie spełni swego posłannictwa /por Iz 55,11/. Potrzeba tylko wiary i cierpliwości. Takiej postawy uczą mnie bohaterowie dzisiejszej Liturgii Słowa. Pan sam dobrze wie, kiedy i w jaki sposób spełni swą obietnicę. Starzec Symeon, prorokini Anna, napełnieni Duchem Bożym przyszli do świątyni, by zobaczyć Światło, by w Dziecięciu ujrzeć Mesjasza. Nasuwają mi się słowa, które Pan Jezus wyrzekł do św. Teresy z Avilla: „ Córko, poczekaj nieco, a ujrzysz rzeczy wielkie”. Pan nie określa czasu swojego nawiedzenia, nakazuje czuwanie, tęsknotę, która wzmaga pragnienie. To każe mi wyczekiwać Go w szarej codzienności, w spotkaniach z ludźmi, a nade wszystko w codziennej Eucharystii i Słowie Bożym. Wierzę w Jego obietnicę. Dla mieszkańców nieba czekanie już zostało zakończone. Dla mnie i dla Ciebie wciąż trwa. Dlatego z odwagą chcę trzymać w dłoni zapalną świecę - światło wiary, życia chrześcijańskiego, a dla mnie również konsekrowanego.
Wielu dziś zadaje pytanie o sens życia zakonnego. św. Jan Paweł II tak odpowiada: „Cóż stałoby się ze światem, gdyby nie było w nim zakonników?”
Ośmielam się więc prosić o modlitwę, aby życie konsekrowane na nowo zapachniało świeżością, zapachniało Jezusem i gotowością do radosnego poświęcenia dla Jego spraw.
S. Sancja Gach