266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
V NIEDZIELA ZWYKŁA – 4 luty
Czytanie z Księgi Hioba (7, 1-4, 6-7)
Psalm responsoryjny: Ps 147 A, 1b-6
Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian (9,16-19. 22-23)
Ewangelia według św. Marka (1,29-39)

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas razem z Jezusem i uczniami do domu Szymona i Andrzeja. A dom, to nie tylko ściany, dach i meble. Dom, to przede wszystkim relacje i więzi łączące tych, którzy tam mieszkają. Czasem coś, jak gorączka, może mocno przeszkadzać we wspólnym życiu. I nie jest to sprawa tylko jednej chorej osoby. Mniej lub bardziej cierpią wtedy wszyscy domownicy. Tak też się zdarzyło w rodzinie Szymona. Zaraz po przyjściu powiedziano Jezusowi o chorej teściowej. Nie jest ważne kto i co o niej powiedział, skoro ewangelista o tym nie wspomina. Pokazuje jednak Jezusa, który podszedł blisko, na wyciągnięcie dłoni i ująwszy chorą za rękę, podniósł ją. To dotknięcie budzi ją do życia i gotowa jest służyć. Jest taka „Bliskość, która leczy”, która dotykając, mówi bez słów: jesteś dla Mnie ważna, kochana, potrzebna… Taką Bliskość odnajduję w Eucharystii. Ona daje siłę do codziennego „bojowania”, o którym mówi Hiob.
Cudu uzdrowienia dokonuje Jezus, bo to On jest Zbawicielem, który wziął na siebie nasze słabości i choroby, ale potrzebuje także nas. Gdy słońce zaszło…całe miasto zebrało się u drzwi. Także inni, przynosząc do Jezusa swoich chorych i opętanych, zgodzili się podjęć trud „dźwigania” z nimi tego, co ich ograniczało. Zgodzili się razem z chorymi przebyć, dzielący ich od Jezusa, odcinek drogi. Dzięki temu mogło się dokonać uzdrowienie wielu.
Dyskretnie podpatrując Chrystusa, ewangelista pokazuje nam także inną relację – więź, jaka łączy Go z Bogiem. Nad ranem opuszcza ludzi. Odchodzi na samotność, by spotkać się z Ojcem i rozmawiać z Nim na modlitwie. Szymon, poszukujący Jezusa z towarzyszami, pewnie chciałby Go zatrzymać. Wielka jest pokusa, by „mieć Jezusa dla siebie”. A czego szuka Jezus? On chce być w sprawach Ojca, (tak odpowiedział Maryi, już jako dwunastoletni chłopiec). Pragnie, by przez słowo i gest bliskości wszyscy poznali Jego dobroć.
Stałem się wszystkim dla wszystkich – pisze św. Paweł. Nie umiem tak jak on, ale proszę Cię, Panie, ucz mnie być blisko innych, tak, by podprowadzać do Ciebie, a nie przeszkadzać, ani zasłaniać sobą.

s. Agata Warzocha