Słowo na Pierwszą Niedzielę Adwentu
Dzisiejsze słowa Jezusa są wezwaniem do czujności ale nie takiej, która rodzi lęk, lecz takiej, która otwiera oczy na obecność Boga pośród zwykłych spraw życia.
Franciszek z Asyżu mówił, że serce człowieka staje się ciężkie nie tylko przez grzech, ale również przez nadmiar niepotrzebnych trosk. Kiedy umysł jest pełen zmartwień, a serce zajęte tysiącem spraw, trudno usłyszeć delikatny głos Boga. Jezus przestrzega przed „ociężałością serca”, która odbiera nam wrażliwość na to, co najważniejsze.
Franciszek uczy nas, że prawdziwa wolność rodzi się z prostoty. Gdy człowiek wybiera umiar i wdzięczność zamiast pośpiechu, nadmiaru i niepokoju wtedy zaczyna naprawdę czuwać. Czuwanie to nie nerwowe wypatrywanie katastrof, ale życie z sercem otwartym i przebudzonym, gotowym przyjąć Boga w każdej chwili.
Jezus mówi: „Módlcie się w każdym czasie.” Franciszek rozumiał modlitwę jako stan serca, które pozostaje zanurzone w Bogu nawet pośród pracy i obowiązków. Modlił się śpiewem, ciszą, wędrowaniem, służbą innym całym życiem.
Niech to słowo stanie się zachętą, aby nasze serca były lekkie, przejrzyste i gotowe na spotkanie z Panem — tak jak serce Biedaczyny z Asyżu, które potrafiło zachwycać się każdym przebłyskiem Bożej obecności.