Wielki Post z Matką Bożą Bolesną
Boleść Trzecia: Zgubienie Jezusa
W połowie drogi wielkopostnej często przychodzi kryzys. Pierwszy zapał mija, modlitwa staje się sucha, a my czujemy się duchowo zagubieni. Maryja w Trzeciej Boleści przeżywa to samo, ale w stopniu najwyższym: traci Jezusa. Przez trzy dni szuka Go z bólem serca. To nie było zwykłe przeoczenie – to była najgłębsza próba Jej wiary.
- Maryja ucząca nas zrozumieć sens ofiary:
Maryja nie machnęła ręką, nie powiedziała: „jakoś to będzie”. Szukała Go z lękiem. To rozważanie pyta nas: czy ja jeszcze tęsknię za Bogiem? Czy Jego nieobecność w moim dniu w ogóle mnie boli? - Maryja ucząca nas mieć serce szeroko otwarte:
Jezus mówi w świątyni: „Powinienem być w tym, co należy do mego Ojca”. To lekcja pokory. Bóg nie jest naszą własnością, nie zawsze musi działać według naszych schematów. Wielki Post to czas nauki szacunku do Bożej tajemnicy. - Maryja ucząca nas postu od własnych planów:
Maryja nie przestała być Matką, gdy Jezus zniknął. Nie obraziła się na Boga. Trwała w poszukiwaniu. To wezwanie dla nas: nie porzucaj modlitwy i postu tylko dlatego, że „nic nie czujesz”.
Może ten Wielki Post jest dla Ciebie czasem, w którym czujesz, że Bóg milczy? Że Twoje prośby odbijają się od sufitu? Maryja zna ten lęk. Ona uczy nas, że czasem Bóg „chowa się” tylko po to, byśmy zaczęli Go szukać z jeszcze większą miłością.
„Wielki Post nie jest po to, byśmy czuli się winni, ale po to, byśmy – patrząc na Maryję – nauczyli się kochać aż do bólu.”