266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
osie
Matka Małgorzata doświadczona osieroceniem- módl się za nami.

Łucja była doświadczona cierpieniem już od dzieciństwa. W wieku siedmiu lat, w nieznanych okolicznościach, straciła Ojca a dwa lata później umarła Jej matka. Zakończenie ziemskiego życia rodziców, którzy przekazali nam życie, uczyli najprostszych czynności, pierwszej modlitwy to jakby utrata cząstki siebie. To oni wstawali w nocy, gdy budził ich nasz płacz, aby nakarmić, przewinąć, abyśmy poczuli ich dotyk, troskę o nas. Dlaczego dobry i kochający Bóg pozwolił aby wydarzyło się to w życiu małej Łucji? Jak, w obliczu takich trudnych doświadczeń, uwierzyć w Bożą dobroć , w to, że Stwórca pragnie ludzkiego szczęścia ?
Po ludzku jest to tragedia, ale Pan Bóg nawet z największych tragedii może wyprowadzić dobro. Bóg wie ile możemy udźwignąć , nigdy nie doświadcza nas ciężarem ponad nasze siły. To wydarzenie poszerzyło i pogłębiło serce Łucji. Wiara, w której została wychowana, pomogła Jej przetrwać bolesne chwile. Nie załamała się, podtrzymywała ją modlitwa do Ojca Niebieskiego i Matki Najświętszej- Jej duchowych rodziców. Historia Łucji pokazuje nam, że wszystko zakończy się pomyślnie, jeśli zaufamy Bogu - to On przemienia ludzkie cierpienie w dobro. Tragedia, która dotknęła Łucję przemieniła ją, sprawiła, że zbliżyła się do Boga, stała się bardziej wrażliwa i empatyczna. Nie zamykała się w swoim cierpieniu lecz umiała dostrzec chorych, cierpiących, ubogich, spragnionych choć odrobiny miłości.
Bóg chce abyśmy byli naprawdę szczęśliwi. Szczęściem, którego możemy doświadczyć tylko dzięki Niemu, niezależny od ludzi czy rzeczy. Takiego szczęścia zaznała z pewnością Łucja, która patrzyła dalej, głębiej, nie skupiała uwagi na rzeczach ulotnych, płytkich, ale kierowała swój wzrok ku życiu wiecznemu. W każdym dniu przychodzi nam wybierać miedzy różnymi rzeczami, sprawami, każdego dnia cos tracimy a jednocześnie coś zyskujemy. Nie pozwólmy aby nasze straty nas przygnębiały, starajmy się przeżywać je z Jezusem, Jemu zaufać, Jemu się powierzyć. Bóg chce naszego szczęścia, naszej radości, jeśli całkowicie mu się oddamy, nawet jeśli przyjdzie czas próby i trudnych doświadczeń na pewno nam to wynagrodzi życiem wiecznym.

s.Blanka Wowry CMBB