266px StFrancis part

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie swoje oblicze
i niech cię obdarzy pokojem.
III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – 4 marzec
Czytanie z Księgi Wyjścia (20,1-17)
Psalm responsoryjny: Ps 19,8-11
Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian (1,22-25)
Ewangelia według św. Jana (2,13-25)

Niewiele jest w Ewangeliach fragmentów, które pokazują tak zagniewanego Jezusa, jak ten, opowiadający o wyrzuceniu sprzedających ze świątyni: sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał (J 2,14). Reakcja Jezusa jest kategorycznym NIE! wobec tego, co zastał w miejscu, które było znakiem obecności Boga pośród swego ludu. Przykazania, nadane na Synaju, miały prowadzić ku Temu, który wywiódł naród wybrany z domu niewoli. Z biegiem czasu Prawo, pomnożone przez kolejne polecenia i nakazy, przesłoniło Dawcę łaski. Ofiary, które miały wyrażać wdzięczności i miłości wobec Boga, stały się bezdusznymi „transakcjami”. Jezusowi chodzi nie tylko o miejsce należne Bogu w świątyni budowanej rękami ludzkimi przez 46 lat. On się upomina o miejsce, należne Bogu w ludzkim sercu i zapowiada nadejście Nowego Prawa – Prawa Ducha Miłości, które będzie zapisane nie na bezdusznych kamieniach, ale w ludzkim sercu. On wskazuje na siebie jako najdoskonalszą ofiarę zadośćczyniącą Bogu za wszystkie grzechy. Żydzi nie zrozumieli tego, o czym im mówił. Zatwardziali i zamknięci w swoim myśleniu, nie rozpoznali w Nim największego znaku miłości Boga wobec człowieka. Lecz czy tylko Żydzi?
Chrystus chce dziś zdiagnozować także moje serce, które przez chrzest stało się świątynią Boga. Ono, jak Żydzi, czasem żąda od Niego znaku, a innym razem szuka mądrości po swojemu i nie umie przyjąć mocy i mądrości Bożej dawanej w Eucharystii, w sakramencie pokuty, w słowie. On widzi moją ślepotę i wie, że nie rozpoznaję mocy i mądrości Bożej przychodzącej wraz z drugim człowiekiem, objawiającej się w głupstwie przyjmowania codzienności, wypełniania zwykłych obowiązków, czynienia małych rzeczy. Panie Jezu, Ty sam wiesz, co jest w człowieku i znasz moje pragnienia. Wiesz, że żadne dobro nie jest w stanie wypełnić tęsknoty, którą rozlałeś w moim sercu. Daj mi swego Ducha i rozpal mnie Jego miłością.